football is everywhere

Zdjęcia z warszawskiej Pragi. Dowód na to, że w piłkę nożną można grać naprawdę wszędzie. Prowizoryczne bramki zrobione z trzepaków bądź namalowane farbą na murze. Podwórka zamieniające się na czas meczu w stadion Camp Nou. Ograniczeniem mogła być jedynie wyobraźnia. Dziś powoli stają się reliktem dawnych czasów. Młodzi adepci futbolu przenieśli się na orliki (dzięki Ci Tusku), a korkotrampki zastąpili merkurialami (takie korki Nike). Każdy chce być Cristiano Ronaldo lub Leo Messim, natomiast mało kto pamięta o Baggio, Cantonie i Ronaldo (tym z Brazylii). Ale w końcu jakie czasy, tacy bohaterowie. Niby to normalne, bowiem wszystko płynie (przynajmniej według Heraklita), a rzeczywistość ulega zmianie, jednak pozostaje nostalgia za tym co minione. Do tego to nieodparte wrażenie, że kiedyś im było ciężej i trzeba było włożyć więcej wysiłku we wszystko, tym rezultaty były lepsze. I magia jakby gdzieś uciekła. Z drugiej strony mamy piękne stadiony, a dzieciaki porządne bazy treningowe, więc nie ma co narzekać. Ja pozostaję z nadzieją, że uda mi się sfotografować więcej takich podwórkowych boisk, zanim odejdą do lamusa.

Be Sociable, Share!

    Dodaj komentarz

    Możesz użyć HTML:
    <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>