święto niepodległości

1

2

3

4

5

 95. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Obchody w Warszawie.

Zrobiłem sporo zdjęć podczas tegorocznego Marszu Niepodległości, kilka niezłych i wiele zupełnie przeciętnych, ale to fotografie zamieszczone w tym wpisie wydały mi się warte pokazania. Może dlatego, że są takie inne od reszty? Każde zdjęcie wydaje się przedstawiać odrębną historię i prezentuje osobiste podejście do tematu patriotyzmu. Widzimy starsze zatroskane twarze, które być może właśnie przywołują wspomnienia z przeszłości. I co myślą? Jak wypada współczesny obraz patriotyzmu w konfrontacji z latami minionymi? Nie wiem, ale chciałbym wierzyć, że są w stanie dostrzec coś pozytywnego. Obserwujemy też sylwetki młodych ludzi. Ich dumne, zdecydowane, emanujące pewnością i żarliwością poglądów twarze. Z ich póz i gestów również możemy wyczytać bardzo wiele. Zaciśnięte pięści, okrzyki, zdeterminowana postawa wskazują na niezłomną wiarę i miłość do ojczyzny. Do tego obecność w tak licznej grupie podobnych sobie osób tylko wzmacniają to poczucie i przekonują jeszcze bardziej do słuszności swoich racji. I nie ma w tym nic złego. Jest święto niepodległości, jesteśmy Polakami i z dumą podkreślamy to, chociaż na jeden dzień zapominając o krążących (i krzywdzących nas) stereotypach. Tylko dlaczego kiedy mamy okazję pochwalić się przed całym światem swoją polskością, tradycją i tym co jest najlepsze w nas to my jedynie powielamy te stereotypy? Dajemy znać o swojej ksenofobii, bucie, pijaństwie, głupocie i chuligaństwie. Bo przecież jak inaczej nazwać to co się wydarzyło jak nie bandytyzmem i brakiem myślenia, do tego jeszcze obficie okraszonych najtańszym alkoholem? Są chwile kiedy po prostu brak mi słów na to co się dzieje, a ręce opadają nad bezmiarem ludzkiej bezmyślności. „Przecież miało być tak pięknie” – chce się powiedzieć, cytując klasyk polskiej kinematografii. Miało być uroczyście, dostojnie, z pełnym szacunkiem i wdzięcznością wobec przodków, którzy oddali życie za to, abyśmy mogli nazywać się Polakami – a wyszło jak zawsze, można by rzec. Po raz kolejny odbieramy najtrudniejszą z nauk – uczenia się na własnych błędach – szkoda tylko, że jesteśmy mało pojętymi uczniami w tej kwestii. Najgorsze jest to, że garstka kretynów może zniweczyć wszelkie starania i zepsuć ogólny obraz całości. „Puste beczki i głupcy robią najwięcej hałasu” powiedział kiedyś Plutarch i chyba się nie mylił.

Be Sociable, Share!

    Dodaj komentarz

    Możesz użyć HTML:
    <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>