Nie masz żadnego powodu, aby czuć w sobie lęk.

Wszyscy kiedyś byliśmy dziećmi. Każdy z Nas doświadczał otoczenia. Zaczęliśmy uczyć się tego, że coś jest dobre, a coś złe, tak samo jak coś jest ciepłe, a coś zimne.

Jednak nic nie jest dobre, tak samo jak nic nie jest złe.

Spójrz na przedmiot, człowieka, czy daną sytuację jak na puste płótno.

To ty nadajesz mu znaczenie.

To puste, białe płótno może Ci się podobać. Uznasz „fajne to płótno, podoba mi się”. Zostawisz je; ze względu na to, że już aktualnie Ci się ono podoba, takim jakim jest.

Jednakże co się stanie w przypadku, w którym stwierdzisz, że to białe płótno Ci się nie podoba? Zaczniesz po nim malować. Zaczniesz tworzyć obraz, który desperacko będzie miał być dla Ciebie perfekcyjny. Jednakże mimo prób i starań – nadal nie jest. Wtedy zaczynasz się zastanawiać co jest z nim nie tak. Co robisz źle, aby ulepszyć ten obraz.

Dlaczego nie podobało Ci się to puste płótno? Przecież tak wielu osobom się ono podoba.

Zacząłeś/Zaczęłaś tworzyć obraz który chciałæś aby Ci się w końcu spodobał, jednakże Twoje próby zawiodły. Czasami może nawet zatęsknisz za starym, pustym płótnem i zaczniesz obwiniać siebie za to, że cokolwiek w nim zmieniłæś. Może nawet komuś innemu Twój obraz się nie spodobał i sam Ci go pociapał jakąś brudną, brzydką farbą, której nie chciałæś mieć na swoim obrazie, ale już tam jest. Farba już zaschła. Nie zdejmiesz jej…

Jednakże istnieje moment w Twoim życiu, takie jak właśnie ten post, który aktualnie do Ciebie piszę, uświadamiający Ci, że masz przecież białą farbę. Trzymasz ją cały czas w swojej dłoni, przez co nawet jej nie zauważyłæś. A ona ciągle tam jest. Leży w tym samym miejscu.

Mogłæś sobie z tego nie zdawać sprawy, ale dzięki temu co teraz czytasz w końcu wiesz. Możesz użyć białej farby. Możesz sprawić, że Twoje płótno znowu będzie białe. Jeśli chcesz – możesz na nim namalować jakiś mały, ładny minimalistyczny symbol. Przeciwieństwo tego, jak desperacko wcześniej starałæś upięknić się swój obraz. Jeśli będziesz chciał/a i będziesz gotow/a – możesz nawet dać swoim bliskim namalować na nich też jakieś małe, śliczne wzorki. Jednak uważaj na to do czyjej dłoni dajesz farbę, aby nikt nie próbował zniszczyć Twojego dzieła.

Bo to wszystko zależy od Ciebie. Nie od innych.

To jest Twoje płótno. Twój obraz. To TY SAM/A cały czas trzymasz w swoich rękach farby. To od CIEBIE zależy komu je dasz. Nikt nie użyje Twoich farb bez Twojego pozwolenia.

I pamiętaj – aby stworzyć coś nowego – trzeba najpierw oczyścić płótno, do jego/jej pierwotnej, białej formy.

TY trzymasz wszystkie kolory.

Sam Andersz

20.05.2020